sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 16.

JEŻELI ŹLE CI SIĘ TU CZYTA MOŻESZ WEJŚĆ TU >KLIK<


                                                                         *Zayn*


Wyszedłem z jej domu trzaskając drzwiami . Co ja niby zrobiłem nie tak ? Myślałem,że on chce tego tak bardzo jak ja . Na początku jej to nie przeszkadzało . A wręcz jej się to podobało ! Jestem taki wściekły i na siebie i na nią . Tysiące dziewczyn chciałoby być na jej miejscu . A ona mnie tak po prostu wyrzuciła z domu . Tak , wiem nie powinienem się tak spieszyć i w ogóle , ale nie wiem co we mnie wstąpiło . Tak strasznie pragnąłem jej w tym momencie . Szybko pokręciłem głową . O czym ty Zayn myślisz ? Znajdziesz takich lasek tysiące . Co będziesz się przejmować tą dziewczyną . Stanąłem przed klubem z świecącym się logo Lightbox . Przecisnąłem się przez tłum ludzi . Podszedłem do dobrze zbudowanego mężczyzny .
-  Cześć Zayn . Dawno Cię u nas nie było . - Rob podał mi rękę , którą uścisnąłem . Uśmiechnąłem się do niego.
-  Ostatnio nie miałem czasu . Ciągle jakieś trasy , koncerty . - westchnąłem ciężko , przeczesując ręką włosy . Mężczyzna tylko posłał w moim kierunku szeroki uśmiech i przepuścił mnie do środka . Gdy wszedłem do środka do moich uszu dotarła głośna muzyka i woń alkoholu i potu . Podszedłem do baru siadając na krześle .
-  Cześć Leo . - barman odwrócił się w moją stronę . Gdy mnie ujrzał szeroko się uśmiechnął .
-  Zayn ! Co Cię tu do nas sprowadza ?
-  Musiałem się trochę wyluzować .
-  To co podać ?
-  Daj coś naprawdę mocnego . - dwudziestopięciolatek odwrócił się do mnie plecami i zaczął przygotowywać mi napój . Obróciłem głowę w stronę tłumu i dostrzegłem dziewczynę uśmiechającą się do mnie zadziornie . Puściłem jej oczko i uśmiechnąłem się łobuzersko . Leo postawił koło mnie kolorowego drinka . Podziękowałem i położyłem mu pieniądze na blat . Odszedłem od baru poszukując dziewczyny , którą przedtem zauważyłem .
-  Kogoś szukasz ? - poczułem ciepły oddech tuż nad moim uchem . Odwróciłem się z uśmiechem do dziewczyny .
-  Już nie . Jak się nazywasz ?
-  Becky . A ty to Zayn Malik . - mruknęła seksownym głosem przybliżając się do mnie . Uśmiechnąłem się jeszcze bliżej i zacząłem z nią tańczyć .


                                                   *Następnego dnia.*Louis*

Gdzie ten Zayn ? Jest już godzina 15 : 27 . Miał być o 12 : 00 .
-  Malik się odzywał ? - wszedłem do kuchni gdzie siedziała pozostała trójka .
-  Nie . - Liam cicho westchnął.
-  Może by tak do niego zadzwonić ?
-  Lepiej by było zadzwonić do Caroline .
-  Dobra to ja zadzwonię . - wyjąłem telefon z kieszeni szukając numeru blondynki .
-  Hallo ? - odezwał się głos po drugiej stronie .
-  Caroline ? Emm jest u ciebie Zayn ?
-  Nie . Wyszedł wczoraj wieczorem a co ?
- już miałem się odezwać gdy drzwi wejściowe się otworzyły a do domu ktoś wszedł .
-  Oddzwonię do Ciebie później . Pa .
-  Louis coś się stało ?
-  Nie później Ci powiem . Cześć .
-  Cześć . -
usłyszałem dźwięk oznaczający koniec połączenia . Schowałem telefon z powrotem do kieszeni i z chłopakami wyszliśmy na korytarz . W progu drzwi stał pijany Zayn . Liam szybko podbiegł do chłopaka pomagając mu dojść do salonu .
-  Coś ty narobił idioto ? Jakby Cię ktoś w takim stanie zobaczył to wiesz co by się stało ? - uniosłem się wymachując rękoma . Te głupie paparazzi tylko czekają na takie coś ! Zayn mruknął tylko pod nosem .
-  Mów ciszej głowa mnie boli .
  Za chwilę to Cię głowa zacznie boleć . - warknąłem i ruszyłem w jego kierunku lecz Daddy mnie powstrzymał.
-  Harry weź go na dwór . Niech się przewietrzy o trochę uspokoi . - chłopak podszedł do mnie z uśmiechem . Gdybym nie był tak wkurwiony też bym się uśmiechnął . Loczek złapał mnie za ramię i poprowadził w stronę drzwi . Gdy wyszliśmy zaciągnąłem się mocno powietrzem . Payne dobrze poradził ,  żebym wyszedł . Chociaż trochę się uspokoiłem . Styles i ja ruszyliśmy w kierunku parku . Było to miejsce w którym nie było zbytnio dużo osób . Przynajmniej mogliśmy tam na spokojnie porozmawiać . Nikt nam nie będzie zawracać głowy o zdjęcia i  autografy . A co najważniejsze nie musimy się przejmować nachalnymi paparazzi . Usiedliśmy na jednej z ławek . Żaden z nas się nie odzywał . Ja wpatrywałem się tępo w swoje buty . A Harry rozglądał się po parku .
-  Dlaczego się tak wkurzyłeś na Zayn'a ? - chłopak jako pierwszy się odezwał i odwrócił głowę w moją stronę.
-  Czy dla Ciebie jest to normalne ? Szczęśliwy jechał do Caroline a wrócił pijany . Na dodatek Wal mówiła , że wyszedł od niej wczoraj wieczorem . Coś tu nie gra . Ostatnio się tak zachowywał gdy dziewczyna go rzuciła .
-  Masz rację . Może między nim a Caroline coś się wydarzyło ?
-  Nie wiem Harry , nie wiem . - westchnąłem spoglądając smutno na chłopaka . Zielonooki przysunął się do mnie i przytulił całując w czoło . Na moich ustach zaraz dało się dostrzec szczery uśmiech . Wtuliłem się w jego ciepłe ciało . Ciesze się , że tu ze mną jest . On zawsze mnie pociesza i w ogóle jest taki słodki,kochany,wyjątkowy,seksowny a co najważniejsze mój .
-  Kocham Cię .
-  Ja Ciebie też Lou .

8 komentarzy:

  1. Fajny, a ta akcja na koniec ??? Czekam na Następny XP

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz. Czekam na następny XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze to Larry.. iejfpiwehfqeopidheiqpwjdioewhfujwepoifjourwhjfiwrjfiorjhwoie.
    Bardzo mi się podoba a zwłaszcza to " On zawsze mnie pociesza i w ogóle jest taki słodki,kochany,wyjątkowy,seksowny a co najważniejsze mój ." hihi
    Karolina, lekcja polskiego się kłania. Nie rób spacji przed przecinkami i kropkami, ja wracam do szkoły niedługo i ci kopa zajebię.

    @larrehismine

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do Liebster Awards !
    SZczegóły znajdziesz na onedirectionworld-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry już nie bawię się w coś takiego ; D

      Usuń
  5. Zarąbiściasty (nw czy takie słowo wogóle istnieje, ale co tam:D) rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolcia, nie rób przerw między znakami interpunkcyjnymi, bo to strasznie rozprasza :/

    OdpowiedzUsuń